Radio Jutrzenka
Godziny emisji
Radio Jutrzenka Radio Jutrzenka
Strona Główna
O radiu
Ramówka
Audycje
Kontakt


Analiza oglšdalno?ci witryny
wykonanie: Radio AK
hosting: nadaje.com
Wydarzenia w Radiu Jutrzenka

Nowe audycje w Radiu Jutrzenka
„Co Polska dała światu” i „Zakłamane sekrety historii” to nowe audycje, które od czerwca pojawiać się będą na naszej antenie. Ich autorem jest Zbigniew Zagajewski. Pierwsza z nich opowiada o osiągnięciach i osobach, które przyczyniły się do rozsławienia Polski w świecie, druga o zagadkach i tajemnicach związanych z historią zarówno naszej Ojczyzny jak i innych krajów. Oba cykle przygotowane zostały przez Radio Niepokalanów. Audycję „Co Polska dała światu nadawać będziemy premierowo w poniedziałki o godzinie 19:20, a „Zakłamane sekrety historii” w piątki w 19:20.
W związku z tymi zmianami odświeżona została została również nasza ramówka. Wśród nowości znalazło się m.in. dodatkowe wydanie Wiadomości regionalnych. Zmieniły się również godziny emisji niektórych pozycji. Szczegóły w dziale Ramówka.
Dodane: 31.05.2010

Content Management Powered by CuteNews


Wydarzenia w Warszawie

APEL do wszystkich zainteresowanych uwieńczeniem pamięci Pułku Ułanów Karpackich
Informujemy, że uzyskaliśmy zgodę Arcybiskupa Kazimierza Nycza, Metropolity Warszawskiego, na umieszczenie tablicy pamiątkowej zawierającej nazwiska 101 poległych, daty i pola bitew, oraz nazwiska dowódców Pułku, w Panteonie Pamięci Narodowej, powstającej Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie-Wilanowie.

Rozmiary tablicy 340x250 cm wynikają z ilości zawartych informacji Tablica zostanie odlana z brązu. Zaprojektował ją artysta rzeźbiarz Piotr Zbrożek. Koszt tablicy wyniesie 96.000 PLN. Wpłat prosimy uprzejmie przekazywać na: „Fundację na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej” 86-300 Grudziądz ul. Wodna 3/5

Bank Pekao S.A. I OM nr konta
98 1240 3998 1111 0000 4146 9271
z zaznaczeniem „Tablica Ułanów Karpackich”


Pułk Ułanów Karpackich (1940-1948)
Pułk Ułanów Karpackich był z kilku względów szczególną jednostką Wojska Polskiego. Powstał w kwietniu-maju 1940 roku w Homs w Syrii na podstawie rozkazu gen. Władysława Sikorskiego w ramach organizacji odbudowy armii polskiej we Francji (Syria była wówczas pod protektoratem Francji), a został rozformowana w 1948 roku w Grimsby w Anglii. Czyli jak szereg różnych naszych formacji na przestrzeni dziejów, walczył za swój kraj nie mając w nim swojego miasta garnizonowego, do którego po zwycięskiej wojnie mógłby wrócić. Może uda się go upamiętnić tablicą z nazwiskami poległych żołnierzy i ich dowódców. Sytuacja polityczna sprawiła, że do Polski wrócili tylko bardzo nieliczni tego tak walecznego Pułku.
Pułk powstał w całości z ochotników, którzy przechodzili z okupowanej Polski przez Karpaty i stąd jego nazwa "Karpacki", a "Ułani" dlatego, że w przeważającej mierze składał się z oficerów, podoficerów i ułanów różnych pułków konnych, którzy po kampania wrześniowej przechodzili na Węgry, a potem przez Jugosławię byli kierowani do Syrii. Jednak nie tylko, bo np. por. Tomaszewski dotarł do Pułku aż z Mandżurii.
Początkowo Pułk był formowany jako jednostka konna i był wyposażony w konie typu orientalnego, ale był to krótki przejściowy okres, bo już w czerwcu 1940 roku po kapitulacji Francji i wobec niepewnego stanowiska lokalnych władz francuskich, Pułk manu militari przeszedł z wyposażeniem i końmi do Palestyny. Tam, Anglicy przesadzili Pułk na swoje konie, czyli bliskie już naszym remontom, konie australijskie. Konie Pułk miał do czasu walk w Tobruku, kiedy dozorował linie komunikacyjne oraz wybrzeże morskie w Egipcie, ale przed udziałem w obronie Tobruku Pułk ostatecznie pożegnał się z końmi.
Podczas obrony Tobruku Pułk wchodził w skład brygady Karpackiej. Jedynego konia - siwego wałacha - miał tylko dowódca Pułku, pułk. Bobiński. Drażnił Niemców i Włochów jeżdżąc na nim w obrębie linii obronnych. Może to przesadna fantazja, która wywoływała napady wściekłości nieprzyjaciela i nawały ognia z wszelkiego rodzaju broni. Szczęśliwym, ale i dziwnym trafem, pułk. Bobiński wychodził z tego zawsze cało. W walkach trwających od sierpnia do grudnia poległo czternastu ułanów pułku, było tez wielu rannych.
Jeszcze w 1942 roku kiedy utrzymywało się zagrożenie ze strony napierającego na wschód Korpusu Afrykańskiego gen. Romla, Pułk pozostawał w Egipcie i dopiero z końcem roku został przeniesiony do Iraku gdzie został przemianowany i przezbrojony na zmotoryzowany pułk rozpoznawczy. Był to okres intensywnego szkolenia i posługiwania się nową bronią połączony z udziałem w ochronie pól naftowych. Pod koniec tego okresu Pułk został wyposażony w nowoczesne, potężne i znakomicie uzbrojone amerykańskie samochody pancerne "Staghoud".
W pierwszych dniach stycznia 1944 roku, Pułk na pokładzie statku "Batory" przypłynął do portu Taranto we Włoszech. Wozy pancerne, cały sprzęt motorowy i uzbrojenie były przerzucone na specjalnych statkach transportowych. Do akcji pułk wszedł nad rzeką Sangro w pierwszych dniach marca, a 26 kwietnia jako piesza formacja zajął pozycje pod Monte Casino i 19 maja zdobył Passo Corno. W tych walkach zginęło 31 żołnierzy Pułku. Były to walki prowadzone z ogromną zaciekłością i temu należy przypisać tak znaczne straty.
Po krótkim odpoczynku, Pułk znowu wszedł do akcji z początkiem lipca 1944, walczył o przeprawy na rzece Musone, miasta Numane i Predo, a potem miał decydujący udział w zdobyciu Ankony. W tych walkach stracił 16 żołnierzy w tym por. Adolfa Bocheńskiego, który odznaczył się brawurowymi poczynaniami jeszcze pod Tobrukiem. Potem znowu od drugiej połowy lipca walczył o Senigalio, o przeprawę przez rzekę Mentauro, doszedł do linii Gotów 02.09.1944 wkroczył do miasta Pesaro. W tych walkach poległo 18 żołnierzy. Potem już w marcu i kwietniu 1945 roku po walkach nad rzeką Senio wszedł do Bolonii i tu skończył się szlak bojowy Pułku. Na tym ostatnim odcinku swojego bojowego szlaku stracił 7 żołnierzy. W ramach struktury Pułku walczyli też żołnierze 2. Kompanii Comando i kompania ochrony mostów, w której służyło wiele ochotników Włochów. W formacjach tych straciło życie 14 żołnierzy w tym 9 Włochów.
Znaczne zmniejszenie strat po bitwie o Monte Cassino, należy przypisać możliwości posługiwania się przez Pułk wozami pancernymi Staghound. Na zmniejszenie strat wpłynęła też taktyka stosowana powszechnie przez wojska alianckie wynikająca z posiadania przewagi w uzbrojeniu i możliwości dysponowania nieograniczoną ilością amunicji. Samochody pancerne, w które Pułk był wyposażony, miały bardzo skuteczne, szybkostrzelne działa, a przyjęta taktyka zakładała okładanie ogniem każdego podejrzanego obiektu spotkanego w czasie wykonywania zadań bojowych. Jednostki idące w pierwszej linii miały też do dyspozycji idącą za nią artylerię, która na każde wezwanie kładła ogień na wskazane cele. Bardzo skuteczne było też ostrzeliwanie rakietami wskazanych celów przez samoloty, które nadlatywały w ciągu kilku minut po wezwaniu. Należy wspomnieć, że wśród poległych żołnierzy Pułku byli też Polacy wcieleni do armii niemieckiej, a którzy wzięci do niewoli, natychmiast wstępowali do armii polskiej.
Z inicjatywą upamiętnienia Pułku Ułanów Karpackich tablicą z nazwiskami wszystkich poległych, określeniem dat i miejsc bitew w których zginęli oraz nazwisk dowódców Pułku wystąpił w 2008 roku płk Emil S. Mentel, kawaler V. M., który w czasie kampanii włoskiej w stopniu rotmistrza dowodził I szwadronem. Jeden z dwu ostatnich żyjących oficerów Pułku wywodzących się jeszcze z Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu. Drugim jest mjr Zbigniew Wołyński, inwalida, który stracił nogę w walkach we Włoszech. Otóż płk Mentel wystąpił z tym projektem chcąc ocalić od zapomnienia zasłużoną jednostkę Wojska Polskiego, która od powstania w 1940 roku do końca wojny była cały czas w akcji, chlubnie przeszła szlak bojowy od Tobruku przez Monte Cassino do zdobycia Bolonii w 1945 r. W walkach tych poległo 101 żołnierzy, a "w uznaniu czynów niezwykłego męstwa" został odznaczony najwyższym polskim odznaczeniem bojowym czyli Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.
Doceniając intencje, Władze Kościelne wyraziły zgodę na umieszczenie tablicy upamiętniającej Pułk w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie-Wilanowie, a Fundacja na Rzecz Tradycji Jazdy Polskiej otworzyła swoje konto dla składających datki na ufundowanie tablicy.
Dodane: 01.05.2010

Dom Spotkań z Historią
Warszawa, ul. Karowa 20

Dni i godziny zwiedzania:
poniedziałek: nieczynne
wtorek: 10:00 - 18:00
środa: 10:00 - 18:00
czwartek: 10:00 - 18:00
piątek: 10:00 - 18:00
sobota: 11:00 - 17:00
niedziela: 11:00 - 17:00

http://www.dsh.waw.pl/
Dodane: 09.02.2010

Muzeum Powstania Warszawskiego
Warszawa, ul. Grzybowska 79

Dni i godziny zwiedzania:
poniedziałek: 08:00 - 18:00
wtorek: nieczynne
środa: 08:00 - 18:00
czwartek: 08:00 - 20:00
piątek: 08:00 - 18:00
sobota: 10:00 - 18:00
niedziela: 10:00 - 18:00

http://www.1944.pl/
Dodane: 09.02.2010

Muzeum Niepodległości
Warszawa, al. Solidarności 62

Dni i godziny zwiedzania:
poniedziałek: nieczynne
wtorek: 10:00 - 17:00
środa: 10:00 - 17:00
czwartek: 10:00 - 17:00
piątek: 10:00 - 17:00
sobota: 10:00 - 16:00
niedziela: 10:00 - 16:00

http://www.muzeumniepodleglosci.art.pl/
Dodane: 09.02.2010

Muzeum Historyczne m.st. Warszawy
Warszawa, Rynek Starego Miasta 28-42

Dni i godziny zwiedzania:
poniedziałek: nieczynne
wtorek: 11:00 - 18:00
środa: 10:00 - 15:30
czwartek: 11:00 - 18:00
piątek: 10:00 - 15:30
sobota: 10:30 - 16:30
niedziela: 10:30 - 16:30

http://www.mhw.pl/
Dodane: 09.02.2010